Nocowanie w Tychach

…bezpośrednio z festynu na Manhatanie harcerze Rivendell i Wszędoczłapów pojechali do Tychów, odpowiadając na zaproszenie 3 TDH „Bractwo z boru” i jej drużynowej, druhny Ani.

Krótki biwak w Tychach był świetną okazją do poznania się z tyskimi harcerzami, co umożliwiło już od samego przybycia spotkanie najpierw przy stole, a później przy kominku i wspólne zabawy, pląsy, śpiew i inne radosne formy wspólnego spędzania czasu nie wymienione powyżej.

Po pełnym wrażeń dniu goście i gospodarze udali się na spoczynek, aby nabrać sił przed dniem jutrzejszym. Było to jak najbardziej wskazane, jako że nazajutrz wszyscy wzięli udział w marszu na orientację, podczas którego mieli okazję przejść miasto Tychy wzdłuż i wszerz, a na dodatek jeszcze dużo się o nim dowiedzieć.

Do domów wróciliśmy autobusem (Wszędoczłapy) i pociągiem (Rivendell), szczęśliwi i zadowoleni z dwóch po harcersku spędzonych dni, mając w pamięci różne ciekawostki o mieście Tychy odkryte podczas gry miejskiej.